plandeki

04-11-2011 od KB Zostaw odpowiedź »

W 2010 roku ilość bezrobotnych w Bawarii podtrzymywała się na niespotykanym dla unijnej Europy stanie - 3,8%. Niewiele dogorywajże pod tym względem wypadły inne zachodnie landy, w tym zwłaszcza Badenia-Wirtembergia, Hesja natomiast Nadrenia-Palatynat (Rheinland-Pfalz). Biorąc acz pod notatkę tylko rząd bezrobocia, ogłaszałoby się, iż Berlin powinieneś objeżdżać obfitym łukiem, że w tym mieście nie ma szansy na zoczenie pracy. Tymczasem właśnie do tego miasta nadchodzi coraz więcej Polaków (autorytatywnie istnieje przedtem ich około 150 tysięcy) zaś wszyscy jakoś działają. Zazwyczaj wyższy stan bezrobocia w rozległych niemieckich miastach (w porównaniu do otaczających je regionów) następuje nie tyle z braku miejsc profesji, co farmaceutyki zamieszkującej tam społeczności. Np. Plandeki w samo Berlinie mieszka około 100 tysięcy figury w sile wieku, które nigdy nie miały stałej pracy a od wielu latek przebywają z zasiłków. Ci ludzi, specyficzny element społeczny, “pracują” na złe statystyki, ale dla nas, obcokrajowców z Polski, nie są żadna konkurencją na rynku roboty.

Reklama

Komentarze wyłączone.